30 października 2020

Żopa

 Hej!

Jak się miewacie, moi mili?

Tak samo macie już dość tego wszystkiego, jak ja? :'D

Nie dość, że wirus skaszanił nam wszystkim lajf w tym roku nieźle, na dodatek kaszani nadal, to jeszcze rząd leci sobie w kulki, delikatnie mówiąc.

Ojejej!


Aktualnie cieszę się z 3 dni weekendu, ponieważ poniedziałek zaduszny mamy w szkole jako dzień wolny od zajęć dydaktycznych. Co prawda ja mam wtedy dyżur, więc muszę iść, ale pójść na 2,5 godziny do pracy to jest jak dar od Niebios, w porównaniu z 9 godzinami jakie spędzam tam w każdy normalny poniedziałek xD

Cieszę się też z tego, że fragmenty mojego filmiku dla jednego z moich ulubionych zespołów można zobaczyć w oficjalnym teledysku złożonym z kawałków klipów nadesłanych od fanów.

Saint Asonia - "Ghost". Polecam! Udaję tam ducha a Marcin po mnie płacze xD

Tak, on też tam jest.


Jest zimno, pada deszcz, ale jesień już i tak pobyła sobie piękna i zdążyłam się nią trochę nacieszyć..

Troszkę.

Wiecie, że ja kocham jesień, bardzo bardzo, ale jak się jest tak przybitym jak ja, tym wszystkim co się dzieje, to jakoś najchętniej bym nic.

Tylko leżała.

Eh D:

~~

Ostatnio pomyślałam sobie, że w takim tempie, to ja tych komiksów do emerytury nie skończę xD więc doszłam do wniosku, że ogłoszę Wam, iż

JEŚLI KTOŚ MA JAKIŚ PORĄBANY POMYSŁ NA GERARDOWY KOMIKS, ZAPRASZAM WYSŁAĆ GO NA FACEBOOKA HEDAHE W WIADOMOŚCI PRYWATNEJ LUB NA MAILA

hedahe@wp.pl

Nie chciałabym w komentarzach widocznych dla wszystkich, żeby zachować jeszcze jakiś element zaskoczenia xD Mam nadzieję, że mnie wesprzecie trochę!

Przyznam Wam, że ja z komiksami Gerardowymi mam od jakiegoś czasu taki problem, że przyjdzie mi do głowy jakiś początek.. a potem nie umiem wymyślić zakończenia xD dramat.

To jak mieć batonik i nie mieć batonika jednocześnie.

~~

Ostatnio z Marcinem mamy dziwną fazę.

Nie wiem jak to się stało, ale wygrzebałam swoją staaaarą płytę Ich Troje "The best of.." i od tamtej pory siedzimy i ciśniemy ich piosenki oraaaaz TELEDYSKI XD

Czy ja kiedyś wspominałam, że Michał Wiśniewski był pierwszą miłością życia małej, 6-letniej Karusi? XD

A jak teraz oglądam te klipy to mamy taki ubaw, że hej! Niemniej jednak nadal podziwiam ekspresję tego artysty, muszę też przyznać, że doceniam NAPRAWDĘ DOCENIAM starsze piosenki! Ależ one miały moc! "Ci wielcy ludzie" albo "Prawo" to jest sztos.


Ej. Nie oceniajcie nas. xD

~~

Mam nadzieję, że trzymacie się tam cali i zdrowi.

Ktoś z Was załapał tę paskudną chorobę? Mam nadzieję, że nie D: my wszyscy się trzymamy, oby jak najdłużej..

DBAJCIE O SIEBIE I DAWAJCIE SOBIE SPANKO!!!

Bardzo mi przykro, ale nie mam w tym miesiącu tekstów "z rzyci(a) wziętych" :<

Prawie nie bywając w domku rodzinnym, bo staramy się chronić rodzinkę zachowując dystans (kosztem smuteczka tęsknoty), jedyne teksty jakie lecą, to nasze małżeńskie z Marcinem, a one chyba nie zawsze nadają sie do publikacji - większość to jednak żarty sytuacyjne bawiące wyłącznie nas i tylko w danym momencie |D

Ale za to niedawno miałam flow i narysowałam kilka komiksów "z rzyci(a)", którymi będę mogła Was uraczyć!


BUZIAKI Z DALEKA!

17 października 2020

Z rzyci(a) wzięte_415

 


Wow, muszę przyznać, że odkąd byłam tu ostatni raz na bloggerze, to się pozmieniało.

Nie ogarniam |D

Ale hej, ktoś się stęsknił?

4 września 2020

31 sierpnia 2020

Z rzyci(a) wzięte_413


Dzisiaj bez żurnala kończącego miesiąc.
Na koniec miesiąca i koniec wakacji macie babcię, dzielącą się z nami swoją teorią spiskową dotyczącą pieska szczekającego na kuriera.

Pozdro |D

30 lipca 2020

Nic ciekawego.

HEJ!

Mam nadzieję, że w tym miesiącu nie byłam już takim nędznikiem nieodzywającym się, jak do tej pory, i trochę starałam się nie dać Wam o sobie zapomnieć xD

Starałam się.

Nawet nie wiecie jaką frustrację powoduje u mnie fakt, że NADAL najlepszym sposobem, JEDYNYM, jaki na mnie działa od lat bezbłędnie, na zaśnięcie, kiedy wieczorem rzucam się po łóżku nie mogąc zmrużyć oka...
jest próba wymyślenia komiksu.

Damnit! Naprawdę, zawsze wtedy zasypiam xD 
To jak jakieś przekleństwo.

Specjalnie wykopałam dla Was nawet mój komiks o tym, jeszcze sprzed matury (!!!), czyli... No, prawie 10 lat temu? xD
https://hedahe-comics.blogspot.com/2014/08/z-rzycia-wziete103.html

TO NADAL DZIAŁA.

~~
Nadal pandemia rozwala system i nie wiem jak Wy, ale mam nadzieję, że nie tak jak te wszystkie januszograżyny wypierające myśl o tym, że nam realnie zagraża, lecz ja się jej boję i my wszyscy w ogóle w domu, totalnie. Więc niestety nie wyjeżdżamy nigdzie w tym roku na dłużej.

ALE

spędziliśmy dzień na plaży. 
Droga tam i z powrotem.

Oczywiście zdążyliśmy się spalić na plaży. Już trzeci dzień ramiona chcą mnie zabić bólem.

Lubię plażę.

~~
W ogóle doznałam olśnienia, dzięki któremu będę narzekać na swoją pracę w o wiele mniejszym stopniu niż dotychczas.
Wiecie, zawsze największą przyjemność sprawiało mi tworzenie. Rysowanie, malowanie czy w ogóle kombinowanie z robieniem czegoś kreatywnego. Zawsze myślałam, że najszczęśliwsza na świecie byłabym, gdybym mogła właśnie to robić w ramach pracy zarobkowej.

Aż dostałam kupę zleceń i okazało się, że

NIENAWIDZĘ ZLECEŃ XD

Serio, dotarło do mnie, że przyjemność sprawia mi to tylko, kiedy tworzę coś dla siebie i według własnej wizji i w swoim czasie!
Odkrycie roku.
Wiem, fascynujące, dziękuję za zainteresowanie.

Swoją drogą, obawiam się, jak będzie nasze szkolnictwo wyglądać od września..

~~
Nadal maniaczę Sabaton.

ZACZĘŁAM UCZYĆ SIĘ SZWEDZKIEGO! 8D
Ale brakuje mi jednak kogoś, kto mnie może korygować i wskazywać mi palcem, co mam teraz dalej robić i tak dalej.. Jak sama siedzę, spisuję sobie to wszystko i powtarzam, to mam poczucie, że nie robię tego we właściwy sposób |D

No, ale ogólnie jest progres i jaram się.

~~
Dobra, idziem ogarnąć obiad (rety, jak to dorośle brzmi) i dalej się lenić (to już mniej dorośle)..

Zostawiam Wam kilka tekstów "z rzyci(a) wziętych" i do napisania za miesiąc!
...mam nadzieję xD

+++++++++++++++++++
Karusia: Przeszedłeś z nowymi sąsiadami na "ty"?
Marcin: Tak.
Karusia: Oby nie chcieli nas do siebie zaprosić...
Marcin: Nieee, nie możemy. Mamy plany.
Karusia: ???
Marcin: .....Musimy przeżyć epidemię.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Pani w kolejce do sklepu, mówi do Marcina:
Widzi pan? Poszłam na zakupy i pieniędzy nie wzięłam. No! Ale jak człowiek stary, to i głupi. A że ja po 90-ce to już w ogóle! Wszyscy się dziwią, że ja jeszcze żyję.
...I w sumie ja też się dziwię.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Karusia: Czy ty w ogóle pierzesz te maseczki?
Tata: No czasem.
Karusia: Myślałam już, że chodzisz cały czas w jednej...
Tata: Niee, no tu mam jedną... aaa wszędzie mam drugą..

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Herbuś: Tatuś! To dla ciebie budowla! (z klocków)
Gerard: Dziękuję... <konsternacja> Wygląda jak taki.. mały.... toi toi?

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Stay safe!