27 sierpnia 2021

Z rzyci(a) wzięte_422


Całkiem świeżutka sytuacja.
Nie ma, że wyżera się przygotowane dla pieska.
Ja wiem, że to były może ze trzy kawałeczki...

ALE DLA PIESKA.

PIESKOWEGO SIĘ NIE RUSZA.

25 sierpnia 2021

968. Azjatycka maska


 Proszę, proszę, kogo my tu mamy!
Czy wszyscy pamiętacie jeszcze skąd w ogóle wzięły się te komiksy? XD
Wielki powrót My Chemical Romance! Jeśli nie w rzeczywistości, to chociaż w moim komiksie XD

Nie ufajcie azjatyckim maseczkom.

20 sierpnia 2021

Z rzyci(a) wzięte_420

 

Nie dane jej było zagrzać sobie mleka xD

Jak mama z buta wjedzie z obiadem na kuchenkę, to można zapomnieć o zagrzaniu sobie czegokolwiek.

Nawet dupy..

19 sierpnia 2021

31 maja 2021

Zapuszczenie!

No hej.

Aż mi wstyd w ogóle się odzywać, po takim czasie 

ZAPUSZCZENIA WAS

:C

Szczerze, to nie wiem, gdzie miałam głowę.

Różne rzeczy się działy i nie działy jednocześnie, ale nic, co mogłoby usprawiedliwić moje 

ZAPUSZCZENIE WAS.

Przepraszam!

Nie mam zamiaru jak zwykle obiecywać i wyrażać nadziei, że oto na przykład OCH! Idą wakacje, na pewno się poprawię. Bo nie wiem, czy się poprawię. Co z tego, że chciałabym, jak nie wiem, co będzie? D:

Co z tego, że chciałabym narysować znowu jakieś spoko komiksy i Was nimi uraczyć, skoro nie wiem, czy moja głowa nie stwierdzi że JEDNAK NIE MA OCHOTY TERAZ i odłoży to na bliżej czy dalej nieokreślony czas? Gorzej, że na Gerardowe to nawet nie mam pomysłów ._.

To znaczy, chyba jeden mam gdzieś zapisany. Fajny całkiem |D

ALE to i tak teraz wszystko musi poczekać.

A dlaczego?

Otóż moja prawa ręka została unieruchomiona na czas nieokreślony.

Ni z tego ni z owego, miesiąc temu zaczął mnie boleć prawy nadgarstek.
Jestem praworęczna.
Człowiek se myśli, e tam, za parę dni przejdzie.
.. Ale nie przechodziło - ba, robiło się coraz gorzej!
A TO W KOŃCU PRAWA RĘKA.
Wzbraniałam się przed wizytą u lekarza, ale w końcu w pracy wydarzyła się nieciekawa sytuacja, której udziałem był mój ból ręki, sprawiający że wszystko mi z niej wypadało... Więc zdecydowałam się w końcu poprosić mojego lekarza o kierowanie do ortopedy - skoro już i tak do niego dzwoniłam po zwolnienie w związku z kiepskim przebiegiem przyjęcia II dawki szczepienia |D
(jeee! nareszcie zaistniała dla mnie wizja bezpieczeństwa!)

No i tak.
Okazało się, co następuje - zespół cieśni nadgarstka. Nie kumam tego, ponoć mam jakiś stan zapalny, coś tam spuchło, coś naciska na nerw.. nie wiem.
I nie rozumiem DLACZEGO D: 
Nie robiłam nic, czego nie robiłyby miliony rysujących i malujących ludzi na całym świecie, którzy nie dorobili się jakoś tego schorzenia.

Echhh teraz siedząc w domu z ortezą przyspawaną do ręki, na zwolnieniu, nawet porysować sobie nie mogę... nic nie mogę. Trudno jest umyć sobie głowę jedną (lewą!) ręką, trudno jest zrobić sobie śniadanie, a nawet.. Cóż, myślałam że podcieranie się z bolącą ręką to problem, widocznie nie spodziewałam się, jaki to problem będzie LEWĄ ręką |D

No i dobra. Mam nadzieję, że szybko wrócę do sprawności.
A tymczasem, z dobrych wiadomości.....
Kto mnie obserwuje na instagramie, ten być może już zauważył, że

MAMY PIESKA!!! 8D

Tak jak pisałam, że planujemy, te lata świetlne temu, dorobiliśmy się prześlicznej suni, szczeniaczka miniaturowego jamnika długowłosego, czarna-podpalana słodycz zapełnia nam teraz cały czas, umysły, serca i wszystko :D
Czuję, że mój szczątkowy instynkt macierzyński doznał spełnienia xD
Lucy, nasza mała zołza <3

Jakieś rady w związku z psim dzieckiem w domu? xD

Dobra, koszmarnie ciężko mi się pisze teraz do Was, więc już nie będę przedłużać - tym bardziej, że muszę jeszcze napisać parę ewaluacji przed końcem roku szkolnego....

TAK! BĘDĄ WAKACJE! Jak ja się cieszę <3
Oby kolejny rok szkolny był łatwiejszy od tego... brrr.

Szkoła w czasach pandemii to trudna sprawa.

A tak baj de łej, spełniłam swoje małe dziecięce marzenie i kupiłam sobie kalejdoskop na Aliexpress.
Wreszcie nie będę musiała zabierać dzieciom, żeby sobie popatrzeć.
A co! Mogłam, to kupiłam.
Piję sobie kawę w kubku z Myszojeleniem, zajadam bezglutenowe herbatniki i patrzę w swój chiński kalejdoskop, a obok mnie na kocyku śpi piesek. Tak trzeba żyć xD
No, poza tą ręką. Damn it.

Spadam, bo jeszcze chcę zdążyć po ewaluacjach poczytać. Muszę skończyć książkę, którą właśnie zaczęłam, bo czeka na mnie WIEDŹMIN!!! 8D
Odkąd zajarałam się serialem (zarówno polską jak i Netflixową wersją), wreszcie kupiłam sobie 1 tom książki. Nie mogę się doczekać!

No cóż, wraz z tą wiosennie odlatującą dupą, odlatuję tymczasem i ja! Nie wiem, kiedy się odezwę znowu. Oby niebawem! Obym już odzyskała prawą rękę! Obyście o mnie nie zapomnieli! XD

Na koniec jeden tekścik "Z rzyci(a)" od babci:

Babcia: Wy to se idziecie na spacer bo macie nogi. A ja to ide dupe posadzić. Albo położyć.

(babcia ma nogi xD)

DO NASTĘPNEGO!