8 listopada 2017

Z rzyci(a) wzięte_352



Oto prawdziwe dzieło sztuki.
Zostało stworzone w następujący sposób:

Herbert mówił jaką ma wizję, a Marcin to rysował.

A zatem: Frida merda ogonkiem i szczeka, a nad nią fruwa Ada na uszach. Pola merda ogonkiem i nie ogarnia a z tyłu idzie Inka na uszach. Megi lata ale nie na uszach tylko na spadochronie i szczeka na nich. A obok jest uśmiech Brendy (to już stworzył Herbert sam, Brenda to jego zmyślony przyjaciel piesek - co ciekawe, kiedyś mieliśmy pieska o tym imieniu).

Miki jest zadowolony a Pluto się uśmiecha.

Koniec.

29 października 2017

Kochana październikowa jesień łuhuu!

HEJ, CZEŚĆ, CZOŁEM! :D

Jakże się cieszę, że wyrobiłam się z tym żurnalem dla Was w tym miesiącu, nie robiąc go na ostatnią chwilę, tylko znalazłam czas już dziś na niego!
Jeee!

Jak widzicie, zaszła znaczna zmiana między moim poprzednim samopoczuciem a obecnym. I chwała Bogu za to, bo gdybym dłużej się tak podołowała, to chyba by było już naprawdę kiepsko z życiem |D

No, ale jestem, mam się dobrze, zapalenie zatok trwało u mnie obecnie krócej niż w ubiegłych latach (chyba faktycznie coś dały te wszystkie medykamenty i zabiegi i wszystko to, przez co przechodziłam w związku z tym chorowaniem).
Dzisiaj wreszcie mam nos i mimo, że wieje za oknem jakiś "Grzegorz" i rwie wszystkie liście z drzew, to świeci słońce, słucham tej samej playlisty co miesiąc temu i jest mi DOBRZE!

Woohoo!

...czy to już zaburzenie dwubiegunowe? XDD

~~
Ostatnio dużo robię rzeczy.
Maluję, rysuję, chodzę sobie i jeżdżę do tej pracy. Jest ciężko, ale jest dobrze. W tym roku lepiej mi tam. Ale o tym już chyba wspominałam |D
Poza tym nawet dostałam nagrodę dyrektora w tym roku na dzień nauczyciela, więc wiecie, szacun miljon.

Wiecie co jeszcze zaczęłam ostatnio robić?
...

Malutkie urocze rzeczy z wełny.
Na razie zrobiłam dwa zwierzątka, ale jestem z siebie tak dumna, że zaraz pęknę. Chyba się w to wciągnęłam!!!
Kto ma ochotę spojrzeć, zapraszam na mojego instagrama

Jak tak dobrze pójdzie to może pomyślę nad rozkręceniem biznesu :'D

Nawet Marcin zaczął ostatnio szaleć i postanowił lepić biżuterię z modeliny.
Na moim instagramie też jest jeden przykład. Mieliśmy w szkole Święto Dyni i zrobił mi kolczyki-dynie :'D

~~
Nadal kocham jesień, tak. I tym razem nie odpuszczę Wam pokazania ogromu mojej miłości do wszystkiego, co jesienne, wobec czego na koniec żurnala czeka Was daweczka fotek <3
JESIEŃ JEST PIĘKNA!!! Kto jest ze mną?!

~~
Wiecie, że już niecałe 60 dni do Świąt Bożego Narodzenia?
JARAM SIĘ.
To kolejny motyw poza jesienią, który kocham.
Wszyscy w domu robimy listy prezentów, które chcielibyśmy dostać. W tym roku mamy pewne ograniczenia cenowe (KTOŚ MUSI ZBIERAĆ KASKĘ NA ŚLUB, CO NIE???), dlatego podejrzewam, że - PARADOKSALNIE - będzie jeszcze milej niż dotychczas.
Naprawdę uważam, że im bardziej prezent od serca, nawet jeden, nawet mały, tym fajniej. Bo nie chodzi o jakieś wypasione podarunki, nie o to, kto da co lepszego..
I mam nadzieję, że w tym roku uda się wyeliminować.
Cieszę się na to.
Chociaż lista prezentów mojego taty jest dosyć porąbana.
Mojej babci też.
Ale dobra xD

A WY JUŻ MYŚLICIE O ŚWIĘTACH??????
Ja już zaczynam puszczać "Last Christmas" xD jestem TYM typem człowieka xD
Ostatnio Marcin w ogóle kupił najpyszniejszą czekoladę. Schogetten PIERNIKOWA.
Oszalałam.

~~
Dobra, żeby już nie przedłużać dodatkowo, pozostawiam Was z tekstami "z rzyci(a) wziętymi" oraz foteczkami jesiennej miłości <3

Marcin: (pokazując na kobietę prowadzącą dziecięcy chór kościelny) Myślisz, że ona lubi to co robi?
Karusia: Myślę, że tak.
Marcin: A ty byś lubiła?
Karusia: Ja bym nie chciała tego robić.
Marcin: Ale, a jakbyś chciała?

xD?

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Marcin: Umówiłabyś się ze mną jakbyś mnie jeszcze nie znała?
Karusia: Nie umówiłabym się z tobą bo tak brzydko leżysz i jesteś w ten sposób ubrany.
Marcin: Ja jestem domowo ubrany! A ty jesteś w piżamie!
Karusia: Ale moja piżama jest ładna i jestem urocza, a ty jesteś brzydki.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Herbert: Tata, ty nie mówisz po polsku.
Gerard: A po jakiemu?
Herbert: Po staremu.
Gerard: O ŻESZ TY..!
Herbert: Bo ty jesteś stary.
Moja mama: Herbusiu, tata nie jest stary, tylko kochany.
Herbert: ..... a ty jesteś stara.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Asia: Herbuś, zaśpiewaj Kalince o Gumisiach.
Herbert: (nad łóżeczkiem) Były sobie gumisieeee i nie piły zupy ogórkoweeej tylko zjadły całąąąą.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Mama: Biegłaś na bieżni na próbie wysiłkowej?
Babcia: No.
Mama: Jak biegłaś?
Babcia: No tak w miejscu! A to zapierdalało że aż jęzor wywaliłam tak biegłam!
Mama: I jak to się skończyło?
Babcia: ..... a nie pamiętam nawet.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Herbert: Dziadek, tu był ostatni wafel i ja mam tego ostatniego i żaden już ci nie został i trzeba ci będzie kupić nowe.
Mój tata: A masz pieniądze?
Herbert: Nieee..
Mój tata: To jak kupisz?
Herbert: (patrzy na Gerarda) ... Tata ma pieniądze.

+++++++

23 października 2017

Valosz_29



Zawsze dobrze jest zacząć od Valo.
Warto to zapamiętać!

Ale jako, że dawno tego pana tutaj nie było, to macie tu jeszcze jedną z nim perełkę xD
Dodam, że komiksik pochodzi z czasów, kiedy na łamach pamiętniczka żaliłam się, że moje chłopisko jeszcze się nie oświadczyło i na co on w ogóle czeka ... xDD
(spuśćmy na to kurtynę milczenia)

Teraz pytanie brzmi:

Kto bardziej ucieszył się z tych oświadczyn - ja czy Valo? xD

19 października 2017

920. Przeznaczenie jeża.


Taki trochę ukłon dla jeżyków.

In memoriam.

A poza tym, one w końcu muszą do czegoś być.. :'D
Gerard odkrywca!

17 października 2017

Z rzyci(a) wzięte_350



Najśmieszniejsze, że Gerard chciał go tylko podnieść do góry i wystawić zza framugi, żeby sobie na nas popatrzył.
Ten tekst to on samodzielnie wygłosił -
- bo po prostu
CHCIAŁ WIEDZIEĆ xD