20 czerwca 2019

949. Wzywanie_4



Tak na dobry początek WAKACJI - zakończenie serii z wzywaniem Stasia.

Zemsta Majkiego nie wypaliła.......

chociaż czy na pewno?

30 maja 2019

Ten maj to dziad.


Hej, witajcie!
Jakże mogłoby być inaczej..
Długo sobie pobyłam zdrowa. 2,5 miesiąca! Teraz siedzę na zwolnieniu.
Nadal prowadzę zaciekłą wojnę z zatokami.

Ale tym razem zmieniłam front i udałam się do alergologa (nie żeby pierwszy raz w życiu, oczywiście) i upuściłam sobie hektolitry krwi na porządne badania, bo skoro już wytaczam potężne działa w walce z zatoką (prawą przede wszystkim), to poświęcenia są na porządku dziennym.
A nie.
Żebym musiała wysmarkiwać wszystkie chusteczki.
Okaszliwać sobie ekran komputera.
Leżeć plackiem i zastanawiać się, czy jeszcze oddycham, czy to już tylko projekcja.

Nieważne. Faktem jest, że siedzę chora.
I znowu maniaczę HIM.

Zaczęło się niewinnie, ot, wyskoczyło mi, chyba "Bleed well" w polecanych na Youtubie.
Myślę sobie.. skąd to się tu wzięło, cholera, jakieś nawiedzenie sprzed lat, czy co.
Nie, żebym HIM słuchała lata temu, co jakiś czas tam sobie odświeżam, z sentymentu głównie.
Ale zignorowałam ten sygnał.

Aż się rozchorowałam i z niewiedzenia co począć z sobą, zaczęłam sprzątać skarpetki.
Wiem, mało to głębokie, ale ma sens, bo UWAGA - w skarpetkach odkryłam swój stary pamiętnik.
Serio, chowam je po kątach, mam ich mnóstwo (pamiętników, ale kątów też) i nie wszystkich umiejscowienie nawet pamiętam. Tego jednego się tam zobaczyć nie spodziewałam.
Otóż otworzyłam go i przepadłam.
Cały był w Valo, jakkolwiek to nie brzmi xD

Wróciłam więc do Youtube'a, odpaliłam "Bleed well" i przepaść, w której się znalazłam za pośrednictwem pamiętnika, pogłębiła się. I siedzę tam nadal.
Druga w nocy? NIEWAŻNE. TRZEBA OGLĄDAĆ VALO.

Boże, co będzie jak mi się zwolnienie skończy i będę musiała iść do pracy, a w związku z tym i spać wcześniej, co to będzie, przecież TRZEBA OGLĄDAĆ VALO?
Nie myślę o tym teraz.
Mam jeszcze względnie 3 dni na oglądanie Valo.

~~
Się rozpisałam, ale to dlatego, że mam specyficzny humor jakiś teraz, ja nie wiem.
Myślę sobie o tym maju, co by tu wesołego napisać, ale tak mało wesołych rzeczy w tym maju, że już sama nie wiem.

Trudny ten maj, czerwiec będzie wspaniały, ale dopiero jak już całe zamieszanie z zakończeniem roku szkolnego minie. Bo na razie, to jest niezła masakra, jak zwykle z resztą, z dziennikami, papierami, ewaluacjami, sprawozdaniami i OMÓJBOŻE wszystkim.

A w międzyczasie pojadę sobie znowu do Wrocławia, na to samo szkolenie, co ostatnio, ale LEVEL WYŻEJ, a więc kontynuacja poprzedniego! Ale będę wyedukowana, ha!
Taka pani nauczycielka kompetentna.

W maju było zimno i niemajowo i to jest niefajne. Z Marcinem się kłóciliśmy w maju i to też jest niefajne. Przytyłam trochę w maju, nawet cera dała mi znowu w kość, ja nie wiem co jest grane. Na dodatek piniondzów bym wolała więcej, niż mam, co teraz?
CO TERAZ?

Już nie mówiąc o wynikach wyborów w maju.
Nie mówię.

Eurowizja nawet była do kitu. Nie docenili Estonii.
Już nie mówiąc o tym, co nasi wystawili |D

~~
Niemniej jednak maj się kończy, a wraz z nim te wszystkie niedobre rzeczy, które działy się w maju. Perspektywa wakacji za 2,5 tygodnia jest wspaniała i będę mieć urodziny i tego się trzymam. Lubię mieć urodziny. Lubię tort, bezy, truskawki i młode ziemniaki.
Wyznanie życia.

Ale zanim tort, bezy i te inne rzeczy, to papierzyska.
Jeszcze robota.
Jeszcze trzeba ciągnąć na oparach, ledwo, widać już światełko w tunelu, a już sił brak.
YH.

Będzie dobrze.

~~
Może mi ktoś powiedzieć na czym polega zarabianie na jutubie? Bo ja nie ogarniam tego absolutnie. Jutub powiedział, że mogę już sobie reklamy włączyć, to ja pokornie posłuchałam i włączyłam, ale kompletnie nie wiem co dalej xD halp.

~~
Idę rysować sobie czerwcowe strony w Bullet Journalu, a Wam wszystkim życzę dobrego czerwca.
I nocy dobrej. Tej i przyszłych w sumie też.

Teksty z rzyci(a) wzięte dla Was, niewiele ich, bo i maj był mało rzyciowy a raczej do rzyci.

++++++++++
Babcia: I co, jaka ma być pogoda? Weź sprawdź, bo tak patrzę na niebo i zbrzydło.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Asia: Kalinka, powiedz: "TRÓJKĄT".
Kalina: Klinton.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Marcin: Tak nawala deszcz o halę, że nie słyszę własnych myśli.
Karusia: Mała strata.

++++++++++

Do napisania się w czerwcu!

25 maja 2019

Z rzyci(a) wzięte_394


Nie da się ukryć, że kiedy w 2015 r. byłam na koncercie HIM w Warszawie, mój zmyślony przyjaciel Valo mógł poczuć się trochę nieswojo. 
Jak widać powyżej, szybko jednak odnalazł się w tej niestniejącej sytuacji xD

Witajcie.
Dziś poczęstuję Was odrobiną głupot z mojej głowy,
wprost z moich pamiętniczków |D


Nie wiadomo, które z nas było wtedy większym zbolem.
Ale on na pewno był starym xD
A działo się to w wigilię Bożego Narodzenia, 10 lat temu.

Na optymistyczne zakończenie zaś, podsumowanie życia, również z 2009 roku.
Kluczowym jest chyba ostatnie zdanie xD
(które należy chyba rozumieć dosłownie)


30 kwietnia 2019

Krótko i niemrawo

Cóż, niełatwo jest pisać żurnal ze świeżo pomalowanymi paznokciami.
W międzyczasie oglądać kolejny odcinek "Gossip Girl".
Kolorować nową stronę miesiąca w Bullet Journalu.
Planować klip dla pierwszego KLieNtA.
Trzymać oczy otwarte po źle przespanej nocy..
I jeszcze zażerać kolejnego zająca z czekolady Lindt (uzależnienie).

A to wszystko to i tak tylko czubek góry lodowej.

Serio, kwiecień to chyba mój najbardziej zalatany miesiąc świata.
Myślałam, że marzec taki był. W sumie do zakończenia roku szkolnego chyba tak będzie. Muszę pisać pracę dyplomową, rysować, nagrywać, a na dodatek jeszcze opracowywać zajęcia z dnia na dzień, zarówno dla moich trzecioklasistów, jak i na logopedyczne.
A, nie, sorry. Zapomniałam, że ja przecież nic nie robię.
Ja, nauczyciel. Nierób.
Kaska sama wpada.

Wybaczcie, mam jakiś marny humor dziś.

~~
Niech mi ktoś powie JAK ZMYĆ CZERWONY BARWNIK SPOŻYWCZY Z RĄK!!!
Byłam w weekend na wspaniałym szkoleniu we Wrocławiu, ale od soboty nie jestem w stanie domyć tego dziadostwa xD 
Próbowałam już wody utlenionej, pasty do zębów i nawet zmywacza do paznokci.
Czysty dramat.

A poza tym dłonie już absolutnie wyschły mi na wiór.
RIP moje dłonie.

Pozdrawiam sympatycznego kelnera z wrocławskiego Cafe Bohema.
I wszystkie cudne zwierzątka z wrocławskiego zoo.
Lubię Wrocław.

~~
TĘSKNIĘ ZA WARSZAWĄ.
Bardzobardzobardzo!!!

~~
Poczebuję wincyj piniondzów.

~~
Jeśli są wśród nas tegoroczni maturzyści, to ja 
TRZYMAM KCIUKI!!!
Powodzenia Wam życzę :D
Ciekawa jestem jakie będą tematy na maturach w tym roku.
Żałuję, że nie miałam u siebie "Potopu". Jestem fanką Kmicica forever <3

~~
Nie będę przynudzać, idę dalej robić miliard rzeczy i właściwie to już nie pamiętam jak się nazywam, a co dopiero mam pamiętać, co ja jeszcze w ogóle miałam pisać |D

Jeśli macie jakiś szalony pomysł na GERARDOWY KOMIKS, to piszcie w komentarzach swoje propozycje! To jest ten moment, kiedy chętnie przyjmę Wasze wizje i wytworzę z nich komiksy.
Kiedyś, lata temu to robiłam i wyszły wtedy ekstra rzeczy. To było jeszcze na DeviantART :'D

A tymczasem, na koniec - garść tekstów "Z rzyci(a) wziętych" z główną bohaterką: Babcią!

++++++++++
Babcia: (oglądając "Taniec z Gwiazdami") Ojej, oni jeszcze tańczą, a ja już się przespałam..

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Karusia: Siedziałam dzisiaj do 2 w nocy, bo przegrywałam te głupie zdjęcia na dysk. I na dodatek nie wszystkie się udało, około 1500 zdjęć się nie przegrało, nawet nie wiem które!
Mama: O kurde, i co teraz z tymi zdjęciami?
Karusia: No właśnie nie wiem...
Babcia: JAKIE WY MACIE KURWA PROBLEMY. Powiedz mi lepiej, czy teraz jest czas na kawę, czy mam się przebierać i wypieprzać?
Mama: Nie wypieprzaj, kawę pijemy.
Babcia: No i dobra, to jeszcze gary umyję.
Mama: No i chuj.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Babcia: Cholera jasna, już myślałam, że wszystko umyłam, a tu te patelnie zostały jeszcze.
Mama: A ty już ręce wytarłaś! Może ktoś inny potem umyje..?
Babcia: A gdzie tam! Tych patelni to nikt nie umie myć tak jak ja. Zaraz by kto złapał druciaka i chędożył!

++++++++++

Miłego maja!

13 kwietnia 2019

Z rzyci(a) wzięte_391


Mama już tak ma, a biedny Gerardzik musi zatykać bolące od nadmiaru decybeli uszki i pić alko z mamą, jak Bozia nakazała! xD

29 marca 2019

Marzec długi jak stąd do wieczności

Witajcie!
Właśnie mija kolejny miesiąc, który w moim odczuciu trwa już co najmniej dwa miesiące :'D
Czy tylko ja tak mam, że czas stoi dla mnie w miejscu?
Serio.
Wiem, szczególnie, jak się na coś czeka. Ja niby czekam, najbardziej na wakacje, na coś jeszcze też, ale o tym może w innym miesiącu..
Niemniej jednak, od lat, nawet nie czekając na nic konkretnego, mam poczucie czasu ciągnącego się niemiłosiernie.

Także marzec nie miał końca, natomiast, dzięki Bogu, okazało się, że jednak ten koniec właśnie nadchodzi. UFF.
Jeszcze tylko przeżyć kwiecień i będzie cudnie!

A dlaczego przeżyć kwiecień?
Bo marzec i kwiecień to najgorsze miesiące w pracy w szkole.
DZIECI wtedy dostają małpiego rozumu. Naprawdę!
Wiosna baaaaardzo źle na nich działa D:
Nawet dorośli odczuwają skutki przesilenia wiosennego, a co dopiero dzieciaki.
.............
Właśnie uświadomiłam sobie coś strasznego.
W ten weekend zabierają nam 1 godzinę snu. Rety, toż to będzie smuteg jak stąd do wieczności..
No nic, ja w sumie jestem za tym, żeby zmiany czasu nadal obowiązywały na wiosnę i na jesień, choć ta wiosenna boli dotkliwie, w odróżnieniu od przemiłej dodatkowej godzinki snu jesienią.

Żem się rozpisała.
Ogólnie mam teraz flow, jakiś strumień myśli, mam ochotę wylewać z siebie różne pierdoły na różne tematy, jestem trochę wzburzona.
Niczym konkretnym.
Weekend chyba tak na mnie działa xD

POCZEBUJĘ WIĘCEJ PINIONDZÓW!!!!!

Skąd wziąć dużo piniondzów? I tym razem to już o poważnych kwotach rozmawiam, skąd wziąć poważne kwoty i proszę nie wspominać przy mnie słowa na k jak kredyt xD
~~
Dobra, opanowawszy się nieco stwierdzam, że poza piniendzmi potrzebuję jeszcze kogoś śmigającego na gitarze i śpiewającego, kto jest w stanie nagrywać covery w dobrej jakości.
Chętnie podejmę małą współpracę.
Tylko poważne propozycje.
(he he)
~~
Ogólnie rzecz biorąc to sezonowa depresja zaskoczyła mnie mocno w tym roku, bo jesienią z radością odebrałam fakt jej nieobecności, natomiast wiosna mi nie sprzyja, tak powiem |D

Baj de łej, jesteśmy z Marcinem małżeństwem z półrocznym stażem! Jeee!
~~
Mocno mnie irytuje fakt, że nie mam czasu na robienie rzeczy, które lubię robić.
A nawet jak mam czas, to marnuję go na odsypianie zmęczenia. Czuję się jak jakaś stara prukwa.
Ogólnie rzecz biorąc z radością wyczekuję końcówki kwietnia, bo jadę WRESZCIE do Wrocławia, bo może WRESZCIE dla odmiany nie będę chora i nie będę musiała odwołać kolejnego szkolenia!
(miałam jechać w lutym, ale surprise! - byłam chora.)

Pytałam już o to, ale uzyskałam mało satysfakcjonujące odpowiedzi, muszę przyznać xD
Dlatego jeszcze raz..
MIEJSCA WE WROCŁAWIU GODNE ODWIEDZENIA, kiedy ma się tylko 1 DZIEŃ NA TO???

Gdzie dobre i przyzwoite cenowo, normalne jedzenie? Kawa i ciastko (najlepiej bezglutenowe)?
Czy zwiedzanie zoo potrwa dłużej niż 2 godziny???
Sprawdzony numer na sprawdzoną taksówkę, która z nas nie zedrze milionów???
~~
I tym sposobem żegnamy powoli marzec, wchodzimy w kwiecień.
Na koniec kilka tekstów (i nie tylko) z rzyci(a) wziętych!

Babcia: Jezu, jak ja chodzę po mieście to widzę tyle takich małych babek! Jezu. Jak one już tak zmalały to ja chyba mam jeszcze trochę czasu? Ja nie wiem czasem jak z nimi rozmawiać, jak mi do cycków sięgają.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Oto obrazek-niespodzianka narysowany przez Herberta dla Asi.
To jest portret mamy. To nie jest tak, że Herbuś narysował Asię bez rąk. Stwierdził, że ona ma ręce w kieszeniach. xD
No i patrzcie jak ładnie sam podpisał <3

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Herbert: (do Asi) Mamusia, a kupisz mi taką panią? Taką jak na tej butelce. Taką mięciutką, do zabawy.

(patrzył na podobiznę Scarlett Johanson na etykiecie, spodobała mu się XDD

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Marcin: (do mnie) Jesteś trzecią owsianką w moim życiu.

(pamiętacie bajeczkę o Złotowłosej i misiach? Jak romantyczniej powiedzieć komuś, że się jest dla niego "w sam raz"? :'D )


Buziaki i do następnego!

27 marca 2019

944. Czeko-paćka


Pamiętacie komiks z kakałkiem?


Poczułam ogromną potrzebę nawiązania do tego motywu xD

Mam nadzieję, że nikogo nie urażam tym głupiutkim komiksem. Zupełnie nie mam tego na myśli, od razu zaznaczam! To tylko żart :'D

Nigella lepsza niż Tanella, tania wersja Nutelli XD

8 marca 2019

1 marca 2019

943. Ogól se japę


Za pomysł dziękuję Marcinowi |D
W sensie, pomysł na komiks.

Czy możemy poświęcić chwilę na kontemplację absurdu 3 kratki?
Kiedy na nią patrzę, to mózg mi się kurczy.


26 lutego 2019

Długi ten luty.

Witajcie!
WRESZCIE kończy się najkrótszy miesiąc roku.

Czy tylko ja mam tak, że czas dłuży mi się niemiłosiernie? Mam wrażenie, że sylwester był co najmniej rok temu. Rety, jaka jestem zmęczona już tym wszystkim.

Chyba nawet wiem dlaczego.

...

ZNOWU jestem chora =_=

To jest jakiś dramat. Tym razem nawet nie do końca wiem, co mi jest, bo ja dobrze wiem, jak to jest mieć zapalenie krtani i to co mam teraz, to nie jest tylko zapalenie krtani, tak jak próbuje wmówić mi lekarz. Z zapaleniem krtani to ja jestem na "ty", a tego dziadostwa to ja nie znam xD

Ogólnie to siedzę na zwolnieniu. Super mieć takiego nauczyciela, co go nie ma raz w miesiącu, co nie? LUBILIBYŚCIE?

~~
Ogólnie to mało się tu trochę w lutym udzielałam, z powodu że wciągnęły mnie odmęty jutuba.
"Z powodu że" to jest bardzo częsty dramat językowy widniejący w wiadomościach od rodziców dzieci i tak mnie to rozwala, że aż wchodzi mi w mowę potoczną xD

A zatem z powodu że jutuby, to trochę mało przykomiksiłam w tym miesiącu. Chciałabym móc obiecać Wam, że w marcu będzie lepiej, ale jutuby wciągają coraz bardziej.
Mam już parę nowych zobowiązań 😏
W związku z czym postaram się nie zaniedbać tutaj TAK BARDZO.
Cóż, marzec będzie o 3 dni dłuższy, więc będę miała więcej czasu na wstawienie tu czegoś, hehehe xD

don't leave me!

~~
Jeśli o muzykę z zeszłego miesiąca chodzi, to ktoś polecił mi Dodie i faktycznie zasłuchuję się w niej do dziś, niemniej jednak byliśmy z Marcinem w walentynki na koncercie Wilków (akustycznie) i po prostu zakochałam się na nowo *_*
Wobec czego na 35 utworów mojej lutowej playlisty, 23 zajmują właśnie oni xD

Tymczasem nie mam nic na marzec. Jakieś propozycje? ENERGII POTRZEBUJĘ.
Organek i jego "Wiosna" na pewno się tam pojawi!

~~
To uczucie, kiedy chce Ci się tworzyć rzeczy, a tylu osobom naobiecywałeś różne rysunki, portrety i inne projekty, że nie masz czasu na własne wizje i w efekcie odechciewa Ci się robić COKOLWIEK.

~~
Ogólnie to jestem trochę uzależniona od marcepanu.
¯\_(ツ)_/¯

~~
OGÓLNIE TO NIEDŁUGO WIOSNA I KOŃCZĘ TEN ŻURNAL I LECĘ BO CHCĘ I BO ŻYCIEJESTZŁEEE!

Oto teksty z rzyci(a) wzięty na luty:

Herbert: (słuchając Dua Lipa - "Be the one") Ale ta pani się strasznie męczy!

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Babcia: A teraz będziemy się uczyć mówić.
Kalina: Taa!
Babcia: Powiedz MAMA.
Kalina: Mama.
Babcia: Powiedz TATA.
Kalina: Tata.
Babcia: Powiedz BABA.
Kalina: Baba.
Babcia: Powiedz AUTO.
Kalina: Auto.
Babcia: Powiedz CIOCIA.
Kalina: Ciocia.
Babcia: Powiedz WUJEK.
Kalina: Bibi.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Marcin: Cieszę się razem z ciebie.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Karusia: Gdzie masz te spinki?!
Marcin: Spinki od koszuli mam w pudełce.

++++++++++++++++++++++++

Do napisania WIOSNĄ! Czujecie to?!
WIOSNĄ!!! :D

7 lutego 2019

942. Złość piękności szkodzi



Komiks inspirowany życiem.
Własnym xD


Nikt nigdy nie rozwinął tego powiedzenia, prawda? No, to właśnie rozwinęłam, czyjej szkodzi.

3 lutego 2019

Z rzyci(a) wzięte_388


Okej, czasem wychodzi ze mnie blondynka xD
Ale to on wprowadził mnie w błąd!



PS. Zrobiłam kolejny klip ale youtube jakoś podejrzanie długo mi go blokuje :<
EDIT: Już odblokowali, alarm skończony xD

29 stycznia 2019

Nie wiem jak wy, ale JA MAM FERIE

Witajcie.
Tak jak wspominałam - znowu jestem chora.
To jest naprawdę jakiś DRAMAT D:

Muszę wreszcie wyciąć te migdały. To już postanowione.

Choć i tak się boję i w ogóle.

Nieważne.

~~
Na szczęście wreszcie zaczęły się u mnie
upragnione

FEEEEE
RIEEEEEEEE!!!!!

Moja radość jest bezgraniczna!!!

Chociaż prawdopodobnie tak naprawdę będę w stanie się cieszyć wolnym dopiero, jak wyzdrowieję, bo nawet wyspać się porządnie nie da przez zatkany nos i tą gorączkę...
Ale i tak!

WOLNE!!!

Kto jeszcze cieszy się feriami w tym czasie? :D
Moje plany są bardzo ambitne na te 2 tygodnie:
rysować, malować i spać.
SPAĆ.

O taaaaak, to najpiękniejsze co można robić xD

I choć mam dużo planów co do tego, co stworzyć, trochę uwiera mnie fakt, że w ostatnim czasie wielu osobom obiecałam, że wykonam ich zamówienia..
A ja nie umiem nie dotrzymać słowa.
Więc znając życie, zamiast uprawiać własną radosną twórczość, będę ślęczała nad kilkoma portretami dla znajomych D:

Damnit.

~~
Z radością stwierdzam, że mój klip do piosenki Dawida Podsiadło "Dżins" przyjął się na youtubie bardzo dobrze! :D
Aż wzruszyło mnie to, że tyle pozytywnych komentarzy tam dostaję. No i tyle wyświetleń w tak krótkim czasie (przynajmniej jak dla mnie). W ciągu 2 tygodni mam ich już prawie 12 000!
Kto jeszcze nie widział, zapraszam:
Chyba jednak robienie teledysków stanie się kolejnym moim radosny hobby :D

~~
Ogólnie to w tym miesiącu nie mam pomysłu za bardzo, jakiej muzyki słuchać, więc słucham najnowszej płyty Podsiadło, bo ją dostałam na gwiazdkę.
I teraz, jako że już myślę o muzyce na luty (robię sobie takie playlisty, jakby ktoś nie pamiętał, miesięczne), to puściłam sobie Nyan Cat 10 hours i to nieźle daje po głowie.
Polecam.

A tak serio, zarzućcie mi jakąś fajną muzykę na luty D:
Zrobię sobie z niej playlistę.
No, dawać. Pamiętajcie, że jestem w stanie polubić wszystko: od metalu po muzykę z Disney'a, poprzez muzykę filmową, operę, Lady Gagę, Queen i Modern Talking, no po prostu nie zamykam się w żadnych ramach.
Tylko nie przepadam za coverami.
I rapsów nie lubię.

DAJCIE JAKIEŚ PIOSENKI!

~~
Właśnie kończymy z Marcinem oglądać wszystkie odcinki FRIENDS i podejrzewam, że Marcin źle to zniesie. No, o sobie nie mówię, bo ja już raz obejrzałam wszystkie te sezony i już wiem jak to jest, kiedy kończy się ten cudowny serial... ale dla niego to będzie pierwszy raz.
Więc w związku z tym, żeby nie zostawiać tej pustki w jego sercu,
może polecicie też jakiś fajny serial w podobnym stylu, który można oglądać na NETFLIXie?

OOOooo, albo lepiej!
KTO WIE, GDZIE MOŻNA OGLĄDAĆ ZA DARMO DOCTORA WHO? xD

~~
Byłam ostatnio na szkoleniu w Poznaniu i potem szliśmy z Marcinem na obiad i prawie jego zeżarłam ze wścieklizny, bo nie umiał znaleźć w tym (przepraszam że to powiem) głupim mieście żadnego dobrego jedzenia. I skończyliśmy w Manekinie.

Niedługo jadę na szkolenie do Wrocławia i tu moje pytanie - czy gdzieś w centrum możecie polecić jakieś fajne miejsce na jedzenie? Chodzi o takie normalne jedzenie, typu mięso, warzywa, ziemniory/fryty. Chcemy normalnie zjeść.
A we Wrocławiu będziemy pierwszy raz (już nie możemy się doczekać!!!)

~~
Kończąc te styczniowe wypociny, wracam do czytania biografii Freddiego Mercury'ego i zostawiam Was z tekstami z rzyci(a) wziętymi!

++++++++++
Mama: No kurde, taki gorzki ten mak, że ja nie wiem o co chodzi!
Babcia: Aaaaa, bo on napewno był przeznaczony na maryhuane!

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Herbert: Chodź do mnie na przyjęcie! Będzie fajnie, najpierw będzie jedzenie a później będziemy czytać książki. Taka fajna impreza!

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Marcin: No Bałtyk mógłby na przykład wyrzucić na brzeg śmierciożernego rekina.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Marcin: "Bez potwierdzenia, dziękuję do widzenia" - to jest mój sklepowy rap.

++++++++++

Do napisania się w lutym!