2 sierpnia 2019

Mój przyjaciel Tobi_17


Kochani, jak widzicie, nadszedł wreszcie ten dzień.
Przyszedł czas, aby pożegnać się z naszym żelastym przyjacielem.
Z tej okazji nasz nadworny wykonawca przygotował odpowiednią trumienkę, odpowiadającą pozycji społecznej i statusowi chowanego żelasa.
Znaczy się z kartonu.

Na pogrzeb przyjechali najbliżsi Tobiego.

...
Tak naprawdę to po prostu żelasy pobrane z łapanki, wcale nie wiedzą po co tu są ani dlaczego, stąd brak wieńców i łez wzruszenia.
Tobi nie miał przyjaciół. Tylko nas.


Zaczęło się. Niestety, grabarzowi zabrakło łopaty, więc kopanie rowu przyszło mu z trudem, bo miał do dyspozycji tylko jakąś marną kielnię.


Żałobnicy ustawili się ładnie, niektórzy nawet znaleźli na polu jakieś kwiatki, po czym udekorowaliśmy nimi wystawione truchełko naszego biednego Tobiego.
Został pochowany w jedynej rzeczy, którą tak naprawdę posiadał. W czapusi od Marcina.


Złożenie trumienki do wykopanego dołu było wstrząsającym przeżyciem.
Wstrząsnęło nami chyba głównie, kiedy uświadomiliśmy sobie, co my też właściwie odpierdzielamy na środku skweru, wśród ludzi, chowając zdechłego, ponad 2-letniego żela w kartonowej trumnie xD
Ale dzielnie kontynuowaliśmy.


Kiedy było już po wszystkim, wbiliśmy mały nagrobek.
Jednak nie wzięliśmy nic do pisania.
Więc pozostał to grób bezimienny. Cóż.

Po krótszym namyśle postanowiliśmy pozostawić tak całe towarzystwo.
Niech sobie moknie na deszczu, marznie w nocy i radzi z atakiem drapieżców.

Wstyd nam teraz trochę iść w tamto miejsce zobaczyć, co się z nimi przez ten czas stało |D

A TERAZ UWAGA, SPECJALNIE DLA WAS
SMUTNE WSPOMNIENIE
Z POGRZEBU TOBIEGO :<


15 komentarzy:

  1. Byłby szczęśliwy z tego pogrzebu. RIP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno. Gdyby tylko nie był martwy :<

      Usuń
    2. Jakby nie patrzeć, w końcu zostanie zjedzony. Teraz lub po rozłożeniu się :v

      Usuń
    3. Chyba żaden organizm żywy już by go nie tknął ..... :'D

      Usuń
  2. Ciekawe, co sobie pomyśli przypadkowa osoba, gdy jakimś sposobem się natknie na trumnę z Tobim.
    Ciekawe, co będzie, jeśli tę trumnę znajdzie jakiś archeolog za 100 albo 500 lat.
    Z pewnością odda hołd wspaniałemu żelkowi. RIP.

    Przypomniałaś mi o moim przyjacielu, Czopku. Miałam mu kwiaty przynieść. RIP.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy ona w ogóle kiedykolwiek ujrzy światło dzienne, czy połączy się z glebą i sczeźnie na amen xD

      KIM jest (był?) Czopek? :O

      Usuń
    2. Czopek to była tabletka, którą znalazłam w szkolnym piórniku po wakacjach. Dorysowałam jej buzię, nazwałam Czopek i się nią bawiłam na lekcjach. Nasza przyjaźń nie trwała długo, pewnego dnia Czopek zginął tragicznie, gdy wypadł gdzieś między ławką a biurkiem. Nawet nie pamiętam jak to się stało. Możliwe, że kolega z ławki go strzepnął, bo Czopek zaczynał go wkurzać.

      Usuń
    3. Wiesz, jego nazwa brzmi dosyć znacząco, więc obawiam się, że mógł finalnie skończyć w czyjejś.... xD

      Usuń
    4. Niewykluczone xD

      Usuń
    5. Przekażę pisemne oświadczenie innym archeologom, że tam został pochowany wspaniały druh nas wszystkich Tobi, obiecuję!

      Usuń
    6. Błagam..... nie mów o tym nikomu ................ xD

      Usuń
  3. Ta trumna, ta cała procesja, ten pogrzeb....piękny, po prostu przepiękny. Oddaliście mu hołd z należytym szacunkiem.
    I tylko świry (czyli patrz - studenci) zrozumieją Wasz ból i rozgoryczenie.

    OdpowiedzUsuń

Podobasię? Niepodobasię? A może po prostu chcesz dorzucić parę groszy od siebie? Pisz, chętnie odpowiem : D