1 marca 2021

966. Dajesz, Ciapek!


Cóż, aż żal byłoby uświadamiać Gerarda, że dupa Majkiego
raczej nie ugotuje mu jajka.

Tyle radochy ma chłopak, a niech się bawi...

 

26 lutego 2021

Aktualizacje lutowe

Hej ho!

Czy Wam też czas tak koszmarnie się dłuuuuuży?

Ten luty zdaje się nie mieć końca. Nawet pogoda już stwierdziła, że już tyle czasu trwała zima, że czas na wiosnę, i robi swoje...  a czas nadal stoi w miejscu.

Patrzę na kalendarz - nadal luty.

No kurde. 

NIE LUBIEM.

Ogólnie to postanowiłam się do Was wreszcie odezwać, bo w moim bullet journalu ciągle mam zapisek "narysować nowy komiks" albo "napisać nowy żurnal", a że łatwiej jest naskrobać coś od siebie niż usiąść w całym tym bajzlu (spowodowanym rozwaleniem po biurku pracowych pierdół do prac plastycznych) i narysować coś, no to.. wybrałam żurnal. Póki co.

Ale o ile pamiętam mam zapisane jakieś 3 pomysły na komiksy, więc JEST jakiś postęp!

Ogólnie to w środę mam szczepienie.

Tak. TO szczepienie. Więc bardzo proszę trzymajcie kciuki za to żebym nie odchorowała tego jakoś bardzo, no bo jednak stresa mam jak nie wiem co. Większość moich koleżanek z pracy miało gorączkę, dreszcze, bóle mięśni - przez jeden dzień. Na palcach 1 ręki można zliczyć osoby, które nie miały po tym żadnych objawów. Chciałabym móc się do nich zaliczyć..

Moja babcia już po pierwszej dawce!

Trochę jej zazdroszczę tego Pfizera (nie czuła ani szczepienia ani żadnych skutków ubocznych), ale trudno, biorę co dają. Astrą też się przejadę ku odporności. Powiedzmy xD

Jak się nie odezwę długo, to możecie się o mnie martwić .-.



Mała aktualizacja włosowa - stwierdziłam, że rozjaśniane przez tyle lat włosy po prostu są dla mnie zbyt trudnym rywalem w walce o naturalny skręt, dlatego poczekam aż odrosną mi moje naturalne i dopiero do tego wrócę.

Tak. Dobrze widzicie.

Zapuszczam swoje własne włosie. Trochę się boję, że nie wytrzymam z nimi, no bo jednak tyle lat! Przyzwyczajenie! Z tymi ciemnymi wyglądałam tak nędznie D:

Ale jednak co naturalny włos to zdrowy włos i chyba lepiej iść w tę stronę.

A dupa, najwyżej je kiedyś znowu opitole na blond i tyle |D


Aktualizacja pieskowa - JEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!

W styczniu dodzwoniliśmy się do hodowli jamnioków i okazało się, że ich sunia zaciążyła i mogliśmy "zaklepać sobie" jeszcze nieurodzonego szczeniaczka!

W ŚRODĘ URODZIŁA! Będziemy mieli Psie Dziecko! Najlepsze jakie można mieć! XD

Tak się nie możemy doczekać, że hej! Oczywiście z chęcią się nią pochwalę, jak już będzie z nami :D

Tak, nią. To będzie suczka! Jakieś pomysły na imię dla malutkiego ciemnego jamnika? 

BŁAGAM, pomóżcie, bo nie jesteśmy w stanie wybrać DDDDD:

Wymaganie jest takie, że musi nie brzmieć głupio ani zbyt pospolicie no i mieć 2 sylaby.

HALP!

Ostatnio zakochaliśmy się w La Casa de Papel!

To jest serial życia normalnie. Jestem w szoku że ktoś stworzył coś tak zarąbistego. Tylko proszę, bez spoilerów! Bo dopiero dokańczamy 4 sezon.

Ale "Bella Ciao" znam już całe na pamięć xD Nawet chciałam sobie jakiś gadżet kupić nawiązujący do serialu, ale jakoś nie mogę znaleźć niczego fajnego, czego nie byłoby mi wstyd na przykład założyć.

Hmmm...

A w ogóle to ostatnio znowu zasłuchuję się w HIM, ale to nie nowość, Valo często mi wraca xD


Ja chcę już lato.

A teraz na koniec zostawię Wam parę tekstów "Z rzyci(a) wziętych"!

+++++++++++++++++++++++++++++
Babcia: (o znajomym frajerze, który daje się wszystkim wykorzystywać) O, patrzcie na niego! "DOJCIE MNIE! No, pociśnij, pociśnij to więcej poleci!" Ehhh, to się nazywa ciężki frajer.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Marcin: Kochanie, czemu twoja koszulka jest w śmieciach?
Karusia: Jaka koszulka?
Marcin: No jakaś biała.
Karusia: XDDDDDDDDDDDDD
Marcin: co
Karusia: To majtki XDDDDDDD
Marcin: XDDDDDDDDDDDDDD

(to przykre)
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Marcin: (do mnie) No i to jest właśnie najlepsze w byciu z Tobą - bycie z Tobą.

(awwww)

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Marcin: (do patyczka ziół kręcącego się w herbacie w kubku) No, dawaj, pokaż gdzie jest puzon. .... yyyy znaczy północ.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Karusia: A najlepsze, że grypa hiszpanka wcale nie wzięła swojej nazwy od tego, że pochodziła z Hiszpanii.
Marcin: No, to tak jakby Covid miał się tera nazywać grypa WuHanka.

+++++++++++++++++++++++++++++

To tyle, Kochani! Trzymajcie się na pewno (cytując klasyka z internetów) XD
Do napisania!

9 stycznia 2021

Teraz będzie lepiej! ...chyba

 

SIEMANO!
Udało nam się przeżyć 2020! Mam nadzieję, znaczy się, że nam wszystkim się udało.
Odezwijcie się w komentarzach, żebym wiedziała, że żyjecie |D
(czuję się jak w szkole sprawdzając obecność).

U nas święta przebiegły leniwie i to było mega przyjemne. Taki tryb życia to ja lubię.
Spanie, jedzenie, oglądanie Star Wars, jedzenie, spanie.
TAK TRZEBA ŻYĆ.

Ogólnie to jednak nowy rok zapowiada się nie za dobrze, aczkolwiek mam nadzieję, że poza jednym rodzinnym problemem reszta spraw w roku przebiegnie bez niemiłych niespodzianek.

I ŻE UDA MI SIĘ ZASZCZEPIĆ TAK JAK PLANUJĄ DLA NAUCZYCIELI.

Serio. Chcę już się zaszczepić. I chcę żeby się wszyscy zaszczepili, żeby już nikt nie przenosił tego dziadostwa, żeby skończyła się pandemia, żeby było bezpiecznie i żeby wróciła normalność. Bo czy się to komuś podoba czy nie, to jedyna droga do normalności aktualnie :<

A tęsknimy za nią wszyscy.

NO ALE MNIEJSZA Z TYM.

Słuchajcie, dojrzeliśmy z Marcinem do podjęcia życiowej decyzji!

Chcemy mieć pieska.

P I E S K A.

BARDZO!!!

Marzymy o nim właściwie odkąd się przeprowadziliśmy, aczkolwiek parcie na psie dziecko mamy już od paru miesięcy naprawdę bardzo. Postanowiliśmy, że rok 2021 to dla nas rok pieska i koniec kropka

.

Teraz zaczęliśmy poszukiwania, żeby zarezerwować może jakąś psinkę z wiosenno-letniego przyszłego miotu, a jak się nie uda znaleźć odpowiedniej, to po prostu znajdziemy jakąś bidulkę w schronisku, albo od osoby prywatnej, albo no już naprawdę nieważne skąd!

Póki co chcemy jamnika. Długowłosego, miniaturowego jamnika. Największym marzeniem byłby taki białasek jak mojej mamy, ale on był sprowadzany z Czech za niebotyczną kwotę xD więc niestety musimy z żalem porzucić to marzenie. Ale tak bym chciała jakiegoś jasnego..!

Jeszcze rozglądaliśmy się za białym sznaucerem miniaturą. Mieliśmy w domu taką sznaucerkę przez wiele last i to był najmądrzejszy pies jakiego znałam..

Tak czy siak!

MACIE MOŻE KOGOŚ/HODOWLĘ DO POLECENIA? Wiecie może czy na maj/czerwiec są planowane jakieś piesu, małe jamniory albo coś? HELP!

Ogólnie to stara już jestem i nic mi się nie chce.

Najchętniej bym spała. Jakie to by było cudowne, jakby ludzie zapadali w sen zimowy tak jak niektóre zwierzęta! Po co nam ta zima? Czemu mamy udawać zimą, że nadal wszyscy funkcjonujemy normalnie, jak w inne pory roku, skoro wiadomo że zimą życie jest cholernie trudne i beznadziejnie uciążliwe? D:

Ja chcę spanko!

Chociaż udało nam się wykształcić w sobie z Marcinem nową pasję - PUZZLE.

Szaleństwo. Dzięki mojej Dżo, która na święta dała mi Puzzle z Mandaloriana (dzięki temu zaczęliśmy też oglądać serial i skończyliśmy I sezon, JEST EKSTRA!!!), wkręciliśmy się w układanie. Póki co musiałam pożyczyć od mamy jakieś z jej kolekcji (która przepełniła już cały strych w domu, serio moja mama ma tego miljony xD) - konkretnie "Pocałunek" Klimta, który uwielbiam, ale już zamówiłam nam parę nowych paczek do składania 8D

Teraz jak na stare prykolce przystało, będziemy ślęczeć nad nimi wieczorami, popijać herbatkę i słuchać Paula McCartney'a. Albo Taylor Swift (kto jeszcze nie słyszał jakimś cudem "folklore" albo "evermore" ten powinien nadrobić!)..... Ewentualnie Sabaton xD

Ogólnie to jak już może byliście łaskawi zauważyć, od paru miesięcy walczę z moimi włosami.
Właściwie to WALCZYŁAM z nimi od lat, pielęgnując je jakby były proste, ale pewnego razu przypomniało mi się, że jako dziecko miałam prawdziwe locze XD i właściwie, to skąd mi przyszło do głowy, że moje włosy są proste? Skoro nawet moja mama i mój brat mają locze?!
Aż Wam pokażę, jak kiedyś wyglądały moje włosy:

Może mi ktoś powiedzieć, co ja mam teraz na głowie? XD Bo się nie poznaję, koleżanki i koledzy.

W związku z powyższym, postanowiłam przywrócić moim włosom dawną świetność.

Od marca (tak, na początku pandemii ludzie zaczęli robić różne rzeczy) wkręciłam się w tzw. "Świadomą Pielęgnację", a od grudnia zamiast walczyć z włosami, postanowiłam się z nimi dogadać i starać się postępować z nimi tak, jakimi są - czyli jak z kręconymi.

Jak do tej pory, od grudnia, miałam dosłownie.... dwa raz Good Hair Day XD Pomijam te ok 3 razy kied w tym czasie jednak je układałam na szczotce prosto.. Bo wtedy też był GHD.....

Ale mając fale - dwa razy. Łącznie z dzisiejszym efektem xD Tak, akurat dziś się udało. He.

Płukanka z mandarynki robi swoje.

ALE JUŻ NIE SMĘCĘ! Po prostu trzymajcie za mnie kciuki 8D

PS. Kto zgadnie, co trzymam w rąsi na zdjęciu po lewej stronie? :D

A tymczasem spadam na obiad do mamy (dziś dobry dzień dla naukowca xD poza rozbieraniem choinki, które było upierdliwe), wieczorem zrobię hummus i będziemy oglądać The Voice Senior, kocham tych ludzi, którzy tam przychodzą <3


Dzisiaj niestety nie zostawię Wam żadnych tekstów "Z rzyci(a) wziętych", ale Wy z kolei nie zostawiajcie mnie, bo dla mnie naprawdę ważna jest ta nasza mała społeczność, którą tworzymy tu sobie przez lata, mimo że nie pojawiam się tu tak często jak kiedyś :'D 

Dziękuję za to że jesteście i życzę Wam cudownego 2021!

5 listopada 2020

Z rzyci(a) wzięte_416

 


Gerard zachował stoicki spokój.

Trudno to oddać w komiksie, ale on to "Sóllll" powiedział jak jakąś mantrę, w takim stylu jakiegoś jogina, który osiągnął nirwanę. Czy coś w tym stylu.

30 października 2020

Żopa

 Hej!

Jak się miewacie, moi mili?

Tak samo macie już dość tego wszystkiego, jak ja? :'D

Nie dość, że wirus skaszanił nam wszystkim lajf w tym roku nieźle, na dodatek kaszani nadal, to jeszcze rząd leci sobie w kulki, delikatnie mówiąc.

Ojejej!


Aktualnie cieszę się z 3 dni weekendu, ponieważ poniedziałek zaduszny mamy w szkole jako dzień wolny od zajęć dydaktycznych. Co prawda ja mam wtedy dyżur, więc muszę iść, ale pójść na 2,5 godziny do pracy to jest jak dar od Niebios, w porównaniu z 9 godzinami jakie spędzam tam w każdy normalny poniedziałek xD

Cieszę się też z tego, że fragmenty mojego filmiku dla jednego z moich ulubionych zespołów można zobaczyć w oficjalnym teledysku złożonym z kawałków klipów nadesłanych od fanów.

Saint Asonia - "Ghost". Polecam! Udaję tam ducha a Marcin po mnie płacze xD

Tak, on też tam jest.


Jest zimno, pada deszcz, ale jesień już i tak pobyła sobie piękna i zdążyłam się nią trochę nacieszyć..

Troszkę.

Wiecie, że ja kocham jesień, bardzo bardzo, ale jak się jest tak przybitym jak ja, tym wszystkim co się dzieje, to jakoś najchętniej bym nic.

Tylko leżała.

Eh D:

~~

Ostatnio pomyślałam sobie, że w takim tempie, to ja tych komiksów do emerytury nie skończę xD więc doszłam do wniosku, że ogłoszę Wam, iż

JEŚLI KTOŚ MA JAKIŚ PORĄBANY POMYSŁ NA GERARDOWY KOMIKS, ZAPRASZAM WYSŁAĆ GO NA FACEBOOKA HEDAHE W WIADOMOŚCI PRYWATNEJ LUB NA MAILA

hedahe@wp.pl

Nie chciałabym w komentarzach widocznych dla wszystkich, żeby zachować jeszcze jakiś element zaskoczenia xD Mam nadzieję, że mnie wesprzecie trochę!

Przyznam Wam, że ja z komiksami Gerardowymi mam od jakiegoś czasu taki problem, że przyjdzie mi do głowy jakiś początek.. a potem nie umiem wymyślić zakończenia xD dramat.

To jak mieć batonik i nie mieć batonika jednocześnie.

~~

Ostatnio z Marcinem mamy dziwną fazę.

Nie wiem jak to się stało, ale wygrzebałam swoją staaaarą płytę Ich Troje "The best of.." i od tamtej pory siedzimy i ciśniemy ich piosenki oraaaaz TELEDYSKI XD

Czy ja kiedyś wspominałam, że Michał Wiśniewski był pierwszą miłością życia małej, 6-letniej Karusi? XD

A jak teraz oglądam te klipy to mamy taki ubaw, że hej! Niemniej jednak nadal podziwiam ekspresję tego artysty, muszę też przyznać, że doceniam NAPRAWDĘ DOCENIAM starsze piosenki! Ależ one miały moc! "Ci wielcy ludzie" albo "Prawo" to jest sztos.


Ej. Nie oceniajcie nas. xD

~~

Mam nadzieję, że trzymacie się tam cali i zdrowi.

Ktoś z Was załapał tę paskudną chorobę? Mam nadzieję, że nie D: my wszyscy się trzymamy, oby jak najdłużej..

DBAJCIE O SIEBIE I DAWAJCIE SOBIE SPANKO!!!

Bardzo mi przykro, ale nie mam w tym miesiącu tekstów "z rzyci(a) wziętych" :<

Prawie nie bywając w domku rodzinnym, bo staramy się chronić rodzinkę zachowując dystans (kosztem smuteczka tęsknoty), jedyne teksty jakie lecą, to nasze małżeńskie z Marcinem, a one chyba nie zawsze nadają sie do publikacji - większość to jednak żarty sytuacyjne bawiące wyłącznie nas i tylko w danym momencie |D

Ale za to niedawno miałam flow i narysowałam kilka komiksów "z rzyci(a)", którymi będę mogła Was uraczyć!


BUZIAKI Z DALEKA!