Taki tam bukośmieszek, bo dawno nie było.
Ostatni ever :')
Czujecie to?
Póki co, idę chorować dalej. Dopadło i mnie.
Królestwo absurdu, czyli mieszanka Gerardowej psychozy, życiowych (rzyciowych?) sytuacji oraz wieeelu innych dziwactw - zarówno bardzo dużych jak i tych trochę mniejszych.