Królestwo absurdu, czyli mieszanka Gerardowej psychozy, życiowych (rzyciowych?) sytuacji oraz wieeelu innych dziwactw - zarówno bardzo dużych jak i tych trochę mniejszych.
Inspiracja - oczywiście teledysk MCR... Nie ma co się dziwić, w tamtych latach (a był to? ho ho, chyba 2007 rok!) na tym właśnie polegało moje życie xD
Zabijanie Gerarda, to też się teraz raczej nie zdarza :P Chyba wolę, gdy wychodzi z komiksu cały i zdrowy (z wyjątkiem choroby psychicznej :P )
OdpowiedzUsuńAnerlam
Teraz też jestem już tego zdania xD
Usuń