27 marca 2017

Z rzyci(a) wzięte_333


Na dobry początek złego i niedobrego tygodnia, Kochani.
OBRZYDLISTWA TO COŚ CO KARUSIE I GERARDZIKI LUBIĄ NAJBARDZIEJ!

Kupiliśmy tego sporo wtedy.
Dobre było.

26 marca 2017

Mój przyjaciel Tobi_2


Tobi poznaje naturę. Jest to świat, o którego istnieniu do tej pory nie miał nawet pojęcia.
Ludzie nie widzieli jak przykładamy naszego żelkowego przyjaciela do krokusów na skwerku.
My przynajmniej nie widzieliśmy, żeby widzieli.

Tobiemu podobały się kwiaty.
Chciałby móc pokazać je swoim przyjaciołom, ale głuptasek z niego.
Przecież to my jesteśmy jego przyjaciółmi.
TYLKO MY.

25 marca 2017

909. Rześkie powietrze


Nie da się ukryć, że Gerard zawsze i wszędzie ma swoją, własną imprezę.
Rześkie powietrze?
RZEŚKA BIBA.

GRUH-HUH!


PS. Komiks zaproponował mi Marcin. A co, niech ma.

20 marca 2017

14 marca 2017

Mój przyjaciel Tobi_1


Korzystając z pięknego przedwiośnia, wyprowadziliśmy naszego przyjaciela na spacer.
Postanowiliśmy pokazać mu miejsce, w którym przyszło mu teraz żyć.
Zaczęliśmy prawilnie, od długości geograficznej miasta.

Tobi nadal pięknie pachnie żelkiem.
Było mu zimno.
Chciał do domu, bo metalowy globus jakiś ojsrany.

8 marca 2017

Z rzyci(a) wzięte_331


Ostatnio na Facebooku zapowiedziałam Wam, że zapoznam Was z Tobim.
Tobi to żelek.
Żelek-rekinek ze sklepu Pirate Candy w Warszawie..

Przedstawiam Wam jego żałosną historię. A właściwie NASZĄ żałosną historię, która powstała w związku z nim xD Okazaliśmy się frajerami.

Wyszło na to, że nie potrafimy zjeść żelka, któremu dorobiłam ludzkie uczucia.
To jeszcze wrażliwość czy już bycie palantem? XD

Od tego czasu Tobi jest z nami. Wróciliśmy razem z Warszawy do Stargardu.
Jako, że mamy znikomą liczbę przyjaciół, stworzyliśmy sobie jednego.
Tobi dostał nowy dom.
Coś czuję, że ta przyjaźń długo potrwa.
Będę Was na bieżąco informować o stanie naszej relacji.

Oto szczęśliwy Tobi w nowym domu.